Wyżej widzieliśmy, że największą winę za wypadanie włosów ponoszą receptory androgenowe (AR), których u osób podatnych na łysienie jest zbyt wiele, a przy tym są one nazbyt wrażliwe na DHT. To właśnie dlatego tak wielkie nadzieje wiązane są z eksperymentalnym lekiem RU-58841… chodzi bowiem o to, że molekuła ta blokuje receptory AR. Czy naprawdę musimy czekać, aż RU-58841 lub podobnie działające leki pojawią się na aptecznych półkach ze wskazaniem do leczenia łysienia androgenowego? Może już sama Matka Natura oferuje nam molekuły wykazujące podobną aktywność biologiczną…?

Otóż oferuje… Naukowcy zidentyfikowali przynajmniej dwa naturalne składniki roślinne, działające dokładnie w ten sam sposób, co RU-58841 lub podobne do niego leki, takie jak np. flutamid. Chodzi tutaj o N-butylbenzenesulfonamid oraz kwas atrarowy. Zdolność blokowania AR przez te dwa związki odkryto przy okazji badania ziółek wspomagających czynność prostaty. Sukcesy medycyny ludowej oraz fitoterapii wskazywały np. na korę śliwy afrykańskiej jako na skuteczny środek łagodzący objawy łagodnego przerostu gruczołu krokowego. Ponieważ medycynie od dawna znany był fakt, że za przerost gruczołu krokowego, tak samo jak za wypadanie włosów, odpowiada DHT, dlatego naukowcy postanowili zbadać, w jaki sposób ekstrakty śliwy afrykańskiej oddziałują na receptory tego hormonu. W efekcie tych badań zaobserwowano, że w obecności ekstraktu 60% DHT zostaje wyparte z wiązań z receptorem AR. Początkowo podejrzewano, że za efekt ten odpowiada znajdowany w dużej obfitości, w ekstraktach z kory śliwy afrykańskiej, beta sitosterol – roślinny związek steroidowy, podobny strukturalnie do DHT, a więc zdolny do konkurencji z tym hormonem o jego receptory. Szybko jednak okazało się, że to błędny trop, albowiem beta sitosterol nie wypierał DHT z jego połączń receptorowych. Następnie ustalono, że „winne” są tutaj właśnie inne składniki aktywne ekstraktów – N-butylbenzenesulfonamid oraz kwas atrarowy. Wyjaśniono, że związki te wiążą AR konkurencyjnie do DHT, ale w przeciwieństwie do tego hormonu nie stymulują, tylko blokują translokację receptora do jądra komórkowego, hamując w ten sposób przekaz informacji hormonalnej. Ponieważ dokładnie w ten sam sposób działa eksperymentalna molekuła RU-58841 oraz niektóre leki stosowane w terapii chorób prostaty, takie jak np. bikalutamid i flutamid, dlatego skonfrontowano aktywność  N-butylbenzenesulfonamidu i kwasu atrarowego z dwoma ostatnimi lekami. A tutaj badania pokazały, że wprawdzie naturalne związki śliwy afrykańskiej działają słabiej od bikalutamidu, ale za to silniej od flutamidu (Mathé, 1995; Handratta, 2005; Schleich, 2006; Papaioannou, 2010; Roell, 2011; Kadu, 2012).

Free WordPress Themes, Free Android Games