Łyse jest piękne?

Podobno łysina dodaje mężczyźnie uroku. Nie wiadomo jednak, czy jest to opinia ogółu kobiet, czy tylko tych o specyficznych upodobaniach. Panowie wolą więc raczej obnosić się z bujną czupryną, niż świecić gołą łysiną. Tu jednak pojawia się problemem łysienia, z którym boryka się niemal każdy mężczyzna, gdyż proces wypadania włosów zaczyna się nieraz już bardzo wcześnie – nawet jeszcze przed ukończeniem 20. roku życia. Ten problem panowie traktują z reguły bardzo poważnie, o czym świadczą ożywione dyskusje na rozmaitych forach internetowych. Od podobnych kłopotów nie są wolne również kobiety, a dla pań dotkniętych taką przypadłością – to istny dramat życiowy.

Jak walczyć z łysieniem?

Zazwyczaj podejmujemy energiczną walkę z wypadaniem włosów; najczęściej z wykorzystaniem rozmaitych środków pielęgnacyjnych i kosmetycznych. Wszyscy czekamy na przełom w leczeniu łysienia, jaki ma nastąpić m.in. na skutek wprowadzenia na rynek farmaceutyczny tajemniczej molekuły zaszyfrowanej pod symbolem RU-58841. Ponieważ jednak, jak na razie, wciąż wyglądamy oczekiwanego przełomu, dlatego łysiejący panowie sięgają po rozmaite suplementy diety, potencjalnie wspomagające walkę z łysieniem. Zestawy polecanych suplementów tworzą długie wykazy pozycji, w związku z czym przeciętnemu Kowalskiemu trudno rozstrzygnąć, które z nich będą zdecydowanie pomocne, a które ani nie pomogą, ani nie zaszkodzą. Zanim jednak przejdziemy do przedstawienia listy najwartościowszych suplementów przeciwłysieniowych, musimy wyjaśnić, co leży u podstaw mechanizmu utraty włosów na głowie. Gdy bowiem poznamy te mechanizmy, zrozumiemy, w jaki sposób magiczna cząsteczka RU-58841 wspomaga odrastanie włosów na naszej głowie, a wtedy jednocześnie zobaczymy, że podobnie działające molekuły znajdziemy również pośród suplementów dostępnych na rynku już dziś.

Co muszę wiedzieć o łysieniu?

Za większość przypadków łysienia odpowiadają męskie hormony płciowe – androgeny. Objawy łysienia androgenowego są bardzo charakterystyczne. Utrata owłosienia rozpoczyna się od części nadskroniowej głowy (tzw. „zakola”) a następnie obejmuje cześć nadczołową, posuwając się systematycznie wyżej – ku części ciemieniowej i potylicznej; ostatecznym efektem tego procesu pozostaje tzw. „koszyczek”.

Zgodnie z aktualnym stanem wiedzy, mechanizm łysienia typu męskiego jest następujący…

Więcej

Co daje blokada receptorów androgenowych?

Wyżej widzieliśmy, że największą winę za wypadanie włosów ponoszą receptory androgenowe (AR), których u osób podatnych na łysienie jest zbyt wiele, a przy tym są one nazbyt wrażliwe na DHT. To właśnie dlatego tak wielkie nadzieje wiązane są z eksperymentalnym lekiem RU-58841… chodzi bowiem o to, że molekuła ta blokuje receptory AR. Czy naprawdę musimy czekać, aż RU-58841 lub podobnie działające leki pojawią się na aptecznych półkach ze wskazaniem do leczenia łysienia androgenowego? Może już sama Matka Natura oferuje nam molekuły wykazujące podobną aktywność biologiczną…?

Więcej

W jaki sposób szkodzi fryzurze reduktaza?

Dobrze… wiemy już, że możemy zapobiegać wypadaniu włosów, stosując naturalne blokery receptora androgenowego, m.in. pochodzące z ekstraktów kory śliwy afrykańskiej. Z antagonistami AR jest jednak ten problem, że podnoszą poziom testosteronu. Chodzi o to, że produkcja testosteronu regulowana jest przez tzw. mechanizm ujemnego sprzężenia zwrotnego, na osi podwzgórze-przysadka-jądra. W podwzgórzu rozmieszczone są po prostu receptory androgenowe, a gdy we krwi krąży zbyt duża ilość testosteronu, hormon ten (sam lub poprzez swoje metabolity) aktywuje te receptory, co wytłumia sygnał stymulujący produkcję testosteronu. Gdy jednak zablokujemy receptory AR, sygnał jest wiąż wysyłany, nawet gdy ilość krążącego we krwi testosteronu jest całkowicie wystarczająca – i poziom hormonu wzrasta. Sam testosteron jest prawdopodobnie niegroźny dla włosów, tak  samo zresztą, jak dla prostaty, którą nawet ochrania i wspomaga. W obu przypadkach problemem jest DHT, powstający z testosteronu pod wpływem aktywności 5 alfa reduktazy.

Ostatecznie widzimy więc, że batalia o burzę włosów na głowie powinna obejmować również walkę z 5 alfa reduktazą. Jeżeli uda się nam bowiem ograniczyć aktywność tego enzymu, ograniczymy przemianę łagodnego dla głowy testosteronu do bardzo agresywnego DHT, a tym samym zyskamy większe szanse na utrzymanie bujnej czupryny. W ten sposób możemy przejść do sedna zagadnienia – wskazania naturalnych składników roślinnych, w odniesieniu do których dowiedziono aktywności hamującej (inhibicyjnej) względem 5 alfa reduktazy…

Więcej 

Co daje aktywacja innych receptorów?

Jak donosił White w 2011 roku: znaczny udział w regulację cyklu wzrostowego mieszków włosowych wnosi tzw. receptor waniloidowy – TRPV1, który ogólnie odpowiada za generację bodźców czuciowych i bólowych w reakcji na stres termiczny. Receptor ten aktywują również składniki ostrych przypraw (dlatego robi się nam po nich gorąco), a w szczególności główny składnik ostrych odmian papryki – kapsaicyna. Jak uważali naukowcy, aktywacja receptora TRPV1 może wpływać pozytywnie na stan owłosienia na drodze pobudzania produkcji insulinopodobnego czynnika wzrostu typu 1 (IGF1) – hormonu odgrywającego ważną rolę w procesie wzrastania włosów (Harada, 2007). Dlatego już w 1994 roku Paus silnie pobudził wzrost włosów u myszy, wstrzykując im podskórnie kapsaicynę. Przeprowadzono tu więcej doświadczeń na zwierzętach, ale ciekawie wyszły też badania z udziałem ludzi… Spośród 31 ochotników, którym podawano przez 5 miesięcy 6 mg kapsaicyny i 75 mg izoflawonów dziennie, u 20 (64.5%) doszło do promocji odrastania włosów na głowie (Harada, 2007).
Autorzy tego badania, nim przystąpili do próby z udziałem ludzi, przetestowali wstępnie kapsaicynę i izoflawony na zwierzętach. Na drugi doświadczalny składnik wybrali izoflawony, gdyż te, jak donosili naukowcy, również stymulują produkcję IGF-1. W efekcie tych testów badacze zaobserwowali, że podskórne podanie myszom kapsaicyny zwiększa w ich skórze stężenie IGF-1, ale że łączne podawanie kapsaicyny i izoflawonów prowadzi do jeszcze większego zrostu poziomu tego hormonu. Również produkcja IGF-1 konkretnie w mieszkach włosowych zwierząt otrzymujących łącznie kapsaicynę i izoflawony była większa, aniżeli w mieszkach gryzoni traktowanych samą kapsaicyną, co doprowadziło w konsekwencji do efektywniejszego wzrastania włosów w pierwszym przypadku, w porównaniu z drugim.

Więcej

Czym można zastąpić minoxidil?

wpływy izoflawonów na porost włosów obserwowano już wcześniej. Już dość dawno dowiedziono w badaniach na hodowanych poza organizmem kulturach komórkowych, że izoflawony, w porównaniu z podłożem hodowlanym, przyspieszają o 40% wzrost komórek nabłonkowych macierzy włosa, odpowiedzialnych za wzrost jego łodygi (Takahashi, 1998, 1999). Jednakże jeszcze w tym samym badaniu okazało się, że znacznie silniej, bo aż o 220%, wzrost komórek nabłonkowych stymulują oligomeryczne proantocyjanidyny (OPC) – naturalne związki bioaktywne, znajdowane w największych ilościach w winogronach, szczególnie w pestkach tych owoców, a obecne również we wspominanych wyżej ekstraktach z kory śliwy afrykańskiej.

Więcej

Jaka moc drzemie śliwie afrykańskiej?

Odkrycie właściwości blokowania receptorów androgenowych przez składniki aktywne śliwy afrykańskiej nie umknęło uwadze kolejnych badaczy, którzy postanowili sprawdzić, czy okrycie to znajdzie przełożenia na praktykę walki z łysieniem androgenowym. W celu tego sprawdzenia naukowcy albo podawali 40. dotkniętym łysieniem androgenowym kobietom ekstrakt ze śliwy afrykańskiej, albo placebo, kontrolując po 16. tygodniach suplementacji ilość włosów w fazie wzrostu (anagenu) i spoczynku (telogenu) oraz ich oporność na wyrywanie. A na zakończenie eksperymentu okazało się, że w fazie wzrostowej pozostawało o 6.1% więcej a w fazie spoczynku o 6.2% mniej włosów kobiet z grupy śliwy, natomiast u kobiet z grupy placebo wyniki w tych parametrach wypadły nieistotnie statystycznie. Podobnie odporność włosów na wyrwanie wzrosła u kobiet z grupy śliwy o 0.5 punktu w skali 4-punktowej, gdzie w grupie placebo wynik ponownie okazał się nieistotny statystycznie (Borras, 2016).

Więcej

W co warto zainwestować?

Jeżeli mówimy więc o suplementach, które miałyby ułatwić nam walkę z łysieniem, to badania naukowe wydają się dowodzić, że największe nadzieje mamy prawo wiązać z:

ekstraktami z kory śliwy afrykańskiej

oligomerycznymi proantocyjanidynami (OPC)

izoflawonami sojowymi

kapsaicyną.

Tekst opracowany na podstawie materiałów dostępnych na stronie www.sylwetka-uroda-zdrowie.pl

Free WordPress Themes, Free Android Games